Będąc w ciąży z Paulą zafundowaliśmy sobie profesjonalną sesję zdjęciową. Obiecaliśmy sobie wtedy, że przy każdej następnej ciąży też takową sesję zrobimy co by, żadne dziecko nie czuło się pominięte. No i tak dotrzymaliśmy słowa, że tym razem to tych sesji było aż cztery!!! :-)
Pierwsza była sesja domowa w wykonaniu Męża z okazji "półmetku" - do zobaczenia tu.
Druga sesja, także okiem Męża, wykonana została nad polskim morzem :-)
Trzecia sesja to sesja rodzina w wykonaniu Anna Koloda Photography.
Aniu, serdecznie dziękujemy za piękne zdjęcia i przemiłą atmosferę podczas sesji.
Czwarta sesja to sesja z malowaniem brzucha :-)
Piękny obraz na moim brzuchu wykonała Aneta - dziękuję Ci bardzo serdecznie :-)
Zdjęcia po raz kolejny autorstwa Anna Koloda Photography.
Za zaangażowanie w organizację ostatniej sesji dziękuję Irinie :-)
Obrazek "Dom jest tam gdzie my jesteśmy" - Szast i Prast
Opaska Pauli - Lili - My little princess
Miś - szyci(e)Anki
piątek, 21 sierpnia 2015
środa, 19 sierpnia 2015
Lodowo...
Męczące upały minęły, ale piękna letnia pogoda jest z nami nadal. No i bardzo dobrze! Jak dla mnie może tak zostać aż do grudnia :-)
A jak lato to i lody! Zainspirowana zeszłorocznym wpisem Karoliny postanowiłam w tym roku samodzielnie zrobić te mrożone pyszności. Ze względu na to, że Paula nie jest uczulona na mleko tak jak Miesio nieco przepis zmodyfikowałam.
Karolina na początku wrzucała do foremek owoce. My zaczęliśmy tak samo, ale ze względu na inność foremek u nas to się nie sprawdziło, bo później masa lodowa nie chciała przejść na dno. Zmieniliśmy więc koncepcję i owoce dodaliśmy po zapełnieniu foremek do połowy masą lodową.
W czasie kiedy Paula wrzucała owoce do foremek ja zrobiłam błyskawiczną kaszkę mleczno-ryżową i zmiksowałam blenderem truskawki. Następnie połączyliśmy te dwa składniki i tym sposobem powstała nasza masa lodowa.
Masę wlewamy do foremek, wciskamy patyczki i wkładamy do zamrażarki.
I tym szybkim, prostym i przyjemnym sposobem już następnego dnia możemy się delektować zdrowymi, własnoręcznie zrobionymi lodami.
Paula zachwycona takimi lodami, bardzo Jej smakowały. My z Mężem dosypalibyśmy do masy lodowej cukru, ale skoro Pauli smakują w takim wydaniu to odpuszczamy sobie to słodzenie.
Foremki do lodów kupiłam w Pepco :-)
Mam nadzieję, że skusicie się na lodową przygodę, więc życzę Wam udanej zabawy i smacznego :-)
PS A my jutro będziemy robić lizaki lodowe :-) Zamrozimy owoce w Sprite :-)
A jak lato to i lody! Zainspirowana zeszłorocznym wpisem Karoliny postanowiłam w tym roku samodzielnie zrobić te mrożone pyszności. Ze względu na to, że Paula nie jest uczulona na mleko tak jak Miesio nieco przepis zmodyfikowałam.
Karolina na początku wrzucała do foremek owoce. My zaczęliśmy tak samo, ale ze względu na inność foremek u nas to się nie sprawdziło, bo później masa lodowa nie chciała przejść na dno. Zmieniliśmy więc koncepcję i owoce dodaliśmy po zapełnieniu foremek do połowy masą lodową.
W czasie kiedy Paula wrzucała owoce do foremek ja zrobiłam błyskawiczną kaszkę mleczno-ryżową i zmiksowałam blenderem truskawki. Następnie połączyliśmy te dwa składniki i tym sposobem powstała nasza masa lodowa.
I tym szybkim, prostym i przyjemnym sposobem już następnego dnia możemy się delektować zdrowymi, własnoręcznie zrobionymi lodami.
Paula zachwycona takimi lodami, bardzo Jej smakowały. My z Mężem dosypalibyśmy do masy lodowej cukru, ale skoro Pauli smakują w takim wydaniu to odpuszczamy sobie to słodzenie.
Foremki do lodów kupiłam w Pepco :-)
Mam nadzieję, że skusicie się na lodową przygodę, więc życzę Wam udanej zabawy i smacznego :-)
PS A my jutro będziemy robić lizaki lodowe :-) Zamrozimy owoce w Sprite :-)
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Kreatywne Poranki
Jesienią i zimą wielu rodziców szuka inspiracji na zajęcia dla swoich dzieci na długie wieczory. W tym roku i latem takie zajęcia się sprawdzają. Lato rozpieszcza nas aż do takiego stopnia, że są dni, w które, ze względu na wysoką temperaturę, zamykamy się w domach z wiatrakami i chłodną lemoniadą. I co wtedy robić?
Zapraszam na moje propozycje, które wykorzystałam na zajęciach z cyklu "Kreatywny Poranek".
Planowaliście grilla, ale pogoda spłatała figla i polała żarem z nieba? Zakupiliście już papierowe talerzyki na ten cel? No i bardzo dobrze! Świetnie się nadadzą na zajęcie małych rączek :-) Na majowych zajęciach, właśnie z papierowych talerzyków, robiliśmy korony, które dzieci mogły dumnie nosić w dniu swojego święta - 1 czerwca :-)
Swoją koronę prezentuje Julianna - córcia zdolnej Aneczki Niteczki :-)
Fotorelacja z warsztatów tu :-)
Lubicie jeździć na ryby, ale zbyt wysoka temperatura powietrza psuje całą przyjemność siedzenia nad wodą i nie ruszacie się z domu? Nic nie szkodzi! Zróbcie sobie swoje własne ryby, a potem urządźcie domowe połowy :-)
Fotorelacja z warsztatów tu :-)
W czasie pracy Waszych dzieci wypijcie sobie w spokoju mrożona kawkę, bo "uff jak gorąco" :-)
Zapraszam na moje propozycje, które wykorzystałam na zajęciach z cyklu "Kreatywny Poranek".
Planowaliście grilla, ale pogoda spłatała figla i polała żarem z nieba? Zakupiliście już papierowe talerzyki na ten cel? No i bardzo dobrze! Świetnie się nadadzą na zajęcie małych rączek :-) Na majowych zajęciach, właśnie z papierowych talerzyków, robiliśmy korony, które dzieci mogły dumnie nosić w dniu swojego święta - 1 czerwca :-)
Swoją koronę prezentuje Julianna - córcia zdolnej Aneczki Niteczki :-)
Fotorelacja z warsztatów tu :-)
Lubicie jeździć na ryby, ale zbyt wysoka temperatura powietrza psuje całą przyjemność siedzenia nad wodą i nie ruszacie się z domu? Nic nie szkodzi! Zróbcie sobie swoje własne ryby, a potem urządźcie domowe połowy :-)
Fotorelacja z warsztatów tu :-)
W czasie pracy Waszych dzieci wypijcie sobie w spokoju mrożona kawkę, bo "uff jak gorąco" :-)
poniedziałek, 13 lipca 2015
Wynikowo...
Są obiecane na dzień dzisiejszy wyniki rozdawajki :-)
Losy wypisane
Poskładane
Podkładki wygrywa
Losowanie drugie
Tulipana wygrywa
Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za udział w zabawie, a zwycięzcom serdecznie gratuluję :-)
Losy wypisane
Poskładane
Losowanie pierwsze
Podkładki wygrywa
Losowanie drugie
Tulipana wygrywa
Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za udział w zabawie, a zwycięzcom serdecznie gratuluję :-)
środa, 8 lipca 2015
Urodzinowo...
Rozpoczęliśmy niedzielnym kinderparty, które rano ze względu na pogodę stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Dzień powitał nas deszczem i bardzo niską temperaturą, a imprezka zaplanowana w plenerze i ze względu na wicie gniazdka (czyt. remont) nie można jej było przenieść do domu. Po konsultacjach z Mamami zaproszonych Dzieci okazało się, że żadnej deszcz nie straszny i obiecały dowieść swoje Dzieci zaopatrzone w kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe. Jak się potem okazało to była bardzo dobra decyzja, gdyż popołudniową porą nie dość, że przestało padać to wyszło słońce i byli nawet tacy co się w cieniu przed nim chowali :-) I tym sposobem urodzinki rodem z "Krainy Lodu" zostały zaliczone do bardzo udanych :-)
Kolejne świętowanie to dzień właściwych urodzin. Tego dnia Paula zabrała do przedszkola cukierki i została tam uhonorowana koroną jubilatki. Po przedszkolu świętowaliśmy w naszym kameralnym gronie rodzinnym. Zabraliśmy Córcię na pizzę i lody :-) Przedszkolna korona ozdabiała głowę przez cały dzień :-)
Na trzeci dzień świętowania czekaliśmy aż skończy się remont i Ciocia Chrzestna wróci z wakacji :-) Tym sposobem w czwartek doszła do skutku imprezka dla Babć (Dziadek w delegacji) i Cioci z Synem, który ze względu na swoje dwadzieściaparę lat nie załapał się na kinderparty :-)
Dziękujemy wszystkim za dzielenie z nami radości urodzinowych i piękne prezenty!
PS Za większość gadżetów do urodzin Elsowych dziękujemy Cioci Ilonce :-)
PS 2 Torcik wafelkowo-lentylkowy handmade by me :-)
środa, 24 czerwca 2015
Rozdawajkowo
Ostatnio w ogóle ciężko mi się ogarnąć z blogowaniem i proszę Was o wybaczenie mi takiego stanu rzeczy. Powodów jest kilka.
Pierwszy - w związku z barkiem pracy zawodowej z dziećmi mam mniej kreatywnych prac do pokazania.
Drugi - czas wiosenno/letni spędzamy w większości na dworze, więc w domu też nie tworzymy zbyt wiele. Za bardzo kuszą nas działki Babć, łąki, place zabaw, rowery, las, deptak, lody, festyny, pikniki.
Trzeci - czas ten to także nasza wzmożona praca w fundacji Lyada, więc i przyjemnych obowiązków nieco więcej.
Czwarty - po tak pełnych wrażeń dniach wieczorami nie ma już na nic siły i komputer rzadko kiedy jest włączany.
Piaty - czas ciąży to czas wzmożonego snu :-)
W związku z tymi wszystkimi powodami od dwóch tygodni istnieję w kolejnym miejscu internetowej przestrzeni, a mianowicie na Instagramie. Tam mogę szybko i na bieżąco podzielić się z Wami tym co się u mnie aktualnie dzieje. Jeżeli tylko macie ochotę to zapraszam do śledzenia mnie tam - edziowa83 to ja.
A teraz wracamy do rozdawajki. W ramach przeprosin za opóźnienie będą dwie nagrody :-)
Pierwsza to komplet dwóch letnich podkładek pod szklanki. Podkładki wykonane przeze mnie techniką decoupage (dawno Wam też nic co wytworzyłam nie pokazywałam, co?). Idealne na letnie przesiadywanie we dwoje na tarasie, balkonie czy ogródku lub działce :-)
Druga to piękny, ręcznie szyty tulipan od szyci(e)Anki :-)
Zasady udziału w zabawie są niezwykle proste i tak naprawdę obowiązuje jedna zasada. Wystarczy w komentarzu do niniejszego wpisu wyrazić chęć wzięcia udziału w rozdawajce - nie zapomnijcie się podpisać :-)
Gdyby ktoś miał chęć polubić edziowo-dzieciowo na fb będzie mi bardzo miło, ale żeby barć udział w rozdawajce nie musi tego robić :-)
Gdyby ktoś miał ochotę pochwalić się, że bierze udział w tej rozdawajce na swoim blogu lub profilu na fb, będzie mi bardzo miło, ale żeby brać udział w zabawie nie musi tego robić :-)
Gdyby ktoś miał ochotę poczytać bloga szyci(e)Anki będzie mi (i Annie pewnie też :-) ) bardzo miło, ale żeby brać udział w rozdawajce nie musi tego robić :-)
Bawimy się od teraz do 12 lipca do 23:59 :-) Ogłoszenie wyników 13 lipca, aby odczarować tę liczbę i sprawić komuś tego dnia radość :-)
3, 2, 1 - start!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























