piątek, 21 sierpnia 2015

Ciążowo...

Będąc w ciąży z Paulą zafundowaliśmy sobie profesjonalną sesję zdjęciową. Obiecaliśmy sobie wtedy, że przy każdej następnej ciąży też takową sesję zrobimy co by, żadne dziecko nie czuło się pominięte. No i tak dotrzymaliśmy słowa, że tym razem to tych sesji było aż cztery!!! :-)

Pierwsza była sesja domowa w wykonaniu Męża z okazji "półmetku" - do zobaczenia tu.

Druga sesja, także okiem Męża, wykonana została nad polskim morzem :-)










Trzecia sesja to sesja rodzina w wykonaniu Anna Koloda Photography.
Aniu, serdecznie dziękujemy za piękne zdjęcia i przemiłą atmosferę podczas sesji.

















Czwarta sesja to sesja z malowaniem brzucha :-)
Piękny obraz na moim brzuchu wykonała Aneta - dziękuję Ci bardzo serdecznie :-)
Zdjęcia po raz kolejny autorstwa Anna Koloda Photography.








Za zaangażowanie w organizację ostatniej sesji dziękuję Irinie :-)

Obrazek "Dom jest tam gdzie my jesteśmy" - Szast i Prast
Opaska Pauli - Lili - My little princess
Miś - szyci(e)Anki

środa, 19 sierpnia 2015

Lodowo...

Męczące upały minęły, ale piękna letnia pogoda jest z nami nadal. No i bardzo dobrze! Jak dla mnie może tak zostać aż do grudnia :-)
A jak lato to i lody! Zainspirowana zeszłorocznym wpisem Karoliny postanowiłam w tym roku samodzielnie zrobić te mrożone pyszności. Ze względu na to, że Paula nie jest uczulona na mleko tak jak Miesio nieco przepis zmodyfikowałam.

Karolina na początku wrzucała do foremek owoce. My zaczęliśmy tak samo, ale ze względu na inność foremek u nas to się nie sprawdziło, bo później masa lodowa nie chciała przejść na dno. Zmieniliśmy więc koncepcję i owoce dodaliśmy po zapełnieniu foremek do połowy masą lodową.








W czasie kiedy Paula wrzucała owoce do foremek ja zrobiłam błyskawiczną kaszkę mleczno-ryżową i zmiksowałam blenderem truskawki. Następnie połączyliśmy te dwa składniki i tym sposobem powstała nasza masa lodowa.





Masę wlewamy do foremek, wciskamy patyczki i wkładamy do zamrażarki.




I tym szybkim, prostym i przyjemnym sposobem już następnego dnia możemy się delektować zdrowymi, własnoręcznie zrobionymi lodami.

Paula zachwycona takimi lodami, bardzo Jej smakowały. My z Mężem dosypalibyśmy do masy lodowej cukru, ale skoro Pauli smakują w takim wydaniu to odpuszczamy sobie to słodzenie.

Foremki do lodów kupiłam w Pepco :-)

Mam nadzieję, że skusicie się na lodową przygodę, więc życzę Wam udanej zabawy i smacznego :-)

PS A my jutro będziemy robić lizaki lodowe :-) Zamrozimy owoce w Sprite :-)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Kreatywne Poranki

Jesienią i zimą wielu rodziców szuka inspiracji na zajęcia dla swoich dzieci na długie wieczory. W tym roku i latem takie zajęcia się sprawdzają. Lato rozpieszcza nas aż do takiego stopnia, że są dni, w które, ze względu na wysoką temperaturę, zamykamy się w domach z wiatrakami i chłodną lemoniadą. I co wtedy robić?
Zapraszam na moje propozycje, które wykorzystałam na zajęciach z cyklu "Kreatywny Poranek".

Planowaliście grilla, ale pogoda spłatała figla i polała żarem z nieba? Zakupiliście już papierowe talerzyki na ten cel? No i bardzo dobrze! Świetnie się nadadzą na zajęcie małych rączek :-) Na majowych zajęciach, właśnie z papierowych talerzyków, robiliśmy korony, które dzieci mogły dumnie nosić w dniu swojego święta - 1 czerwca :-)

Swoją koronę prezentuje Julianna - córcia zdolnej Aneczki Niteczki :-) 
 

Fotorelacja z warsztatów tu :-) 

Lubicie jeździć na ryby, ale zbyt wysoka temperatura powietrza psuje całą przyjemność siedzenia nad wodą i nie ruszacie się z domu? Nic nie szkodzi! Zróbcie sobie swoje własne ryby, a potem urządźcie domowe połowy :-) 



Fotorelacja z warsztatów tu :-)

W czasie pracy Waszych dzieci wypijcie sobie w spokoju mrożona kawkę, bo "uff jak gorąco" :-)

poniedziałek, 13 lipca 2015

Wynikowo...

Są obiecane na dzień dzisiejszy wyniki rozdawajki :-)

Losy wypisane


Poskładane



Losowanie pierwsze


Podkładki wygrywa


Losowanie drugie


Tulipana wygrywa


Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za udział w zabawie, a zwycięzcom serdecznie gratuluję :-)


środa, 8 lipca 2015

Urodzinowo...

U nas, tak jak w roku poprzednim, przez kilka dni świętowaliśmy urodzinki Paulinki. I tym sposobem ubiegły tydzień minął nam pod hasłem urodzinowym.

Rozpoczęliśmy niedzielnym kinderparty, które rano ze względu na pogodę stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Dzień powitał nas deszczem i bardzo niską temperaturą, a imprezka zaplanowana w plenerze i ze względu na wicie gniazdka (czyt. remont) nie można jej było przenieść do domu. Po konsultacjach z Mamami zaproszonych Dzieci okazało się, że żadnej deszcz nie straszny i obiecały dowieść swoje Dzieci zaopatrzone w kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe. Jak się potem okazało to była bardzo dobra decyzja, gdyż popołudniową porą nie dość, że przestało padać to wyszło słońce i byli nawet tacy co się w cieniu przed nim chowali :-) I tym sposobem urodzinki rodem z "Krainy Lodu" zostały zaliczone do bardzo udanych :-)










Kolejne świętowanie to dzień właściwych urodzin. Tego dnia Paula zabrała do przedszkola cukierki i została tam uhonorowana koroną jubilatki. Po przedszkolu świętowaliśmy w naszym kameralnym gronie rodzinnym. Zabraliśmy Córcię na pizzę i lody :-) Przedszkolna korona ozdabiała głowę przez cały dzień :-)





Na trzeci dzień świętowania czekaliśmy aż skończy się remont i Ciocia Chrzestna wróci z wakacji :-) Tym sposobem w czwartek doszła do skutku imprezka dla Babć (Dziadek w delegacji) i Cioci z Synem, który ze względu na swoje dwadzieściaparę lat nie załapał się na kinderparty :-)








Dziękujemy wszystkim za dzielenie z nami radości urodzinowych i piękne prezenty!

PS Za większość gadżetów do urodzin Elsowych dziękujemy Cioci Ilonce :-)

PS 2 Torcik wafelkowo-lentylkowy handmade by me :-)